„Historia pewnego związku” Danka Braun

braunOn – Robert. Bawidamek, przystojniak, lekarz, cynik, seksoholik.
Ona – Renata. Nieśmiała, niezbyt urodziwa, księgowa, dziewica.

Spotkali się w czasach PRL-u w jednym z wielu krakowskich pubów. Początkowo nie zwracał na nią uwagi; były tam ładniejsze, chętniejsze i bardziej doświadczone od niej. Przekonała go do siebie poczuciem humoru i zaradnością. Wylądowali u niego w łóżku, gdzie uczył ją wszystkiego co powinna wiedzieć o sexie. Była bardzo pojętną uczennicą. On jej niczego poza romansem nie obiecywał, ona się zakochała. Wyjechał do Ameryki, wrócił po dziesięciu latach. A ona nie była już tą samą osobą. Miała syna i narzeczonego. Ale Robert lubił wyzwania i postanowił, że chce mieć Renatę.

„Historia pewnego związku” to pierwsza część sagi autorstwa Danki Braun. Okładka i opis książki sugerują, że to erotyk, ale na szczęście pani Braun jest bardzo wyważona w opisach łóżkowych zabaw. To jedna z tych książek, które, choć niepozorne, sprawiają, że nie sposób się od nich oderwać. Ciągle coś się dzieje, bohaterowie co chwilę jakimś zdaniem i decyzją, zmieniają swoje, jak dotąd, uporządkowane życie. A przy okazji wywracają do góry nogami życie innych.

Dużo humoru i delikatności wnosi do książki syn Renaty, Krzysio. Jest to bardzo inteligentny chłopiec, który nie ma problemów z nauką, ale ma je w kontaktach z rówieśnikami.

„- Chłopaki w przedszkolu spytali mnie, gdzie jest mój tata. Ja im odpowiedziałem, że nigdy nie miałem taty, bo moja mama nie potrzebuje męża. Oni na to, że musiał mnie tata zrobić, bo żeby było dziecko, to trzeba mieć męża. To ja im odpowiedziałem, że moja mama wszystko umie zrobić sama, nawet tapetować potrafi.”

Miałam problem z rozgryzieniem głównej bohaterki, Renaty. Raz wzbudzała moją sympatię, by kilka stron później zasłużyć sobie na niechęć z mojej strony. Zachowywała się niekiedy jak rozkapryszona dziewczynka; kiedy wszystko było już w porządku, to tupała nogą i wprowadzała chaos, bo ubzdurała sobie jakiś nieistniejący problem. Z pozoru była nieśmiała i cicha a jednak specjalnie wzbudzała zazdrość w Robercie i świetnie się przy tym bawiła. Zmieniała się jak kameleon; niekiedy była tak mdła i bezbarwna jak tylko być można, by chwilę później zachwycać i budzić podziw.

Z Robertem też nie była łatwo. Każdy z Was, kto sięgnie po tą książkę, z początku nie obdarzy go sympatią. Za to jak odnosi się do kobiet i jak je traktuje. Jednak retrospekcje z jego wcześniejszego życia sprawią, że spojrzycie na niego łagodniej i po trochu go zrozumiecie a nawet polubicie.

Ano właśnie, retrospekcje. Pojawiają się pomiędzy wydarzeniami teraźniejszymi i dotyczą nie tylko młodości Roberta, ale też czasu kiedy mieszkał w Ameryce oraz opisu tego, co działo się z Renatą po ich rozstaniu w 1989 roku. Dzięki nim łatwiej zrozumieć zmiany w zachowaniu głównych bohaterów.

Danka Braun stworzyła dwie charakterne postacie, nadając tym samym niezwykłego smaczku swojej książce. „Historię pewnego związku” czyta się szybko i z przyjemnością.
Zabieram się już za część drugą, która, mam nadzieję, będzie jeszcze lepsza, a Wam życzę miłej i udanej soboty.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu
prozami

54 Komentarze

  1. Tematyka jak najbardziej dla mnie – tzn. podobają mi się te czasy PRL-u, ale sam erotyczny kontekst juz niekoniecznie. Obecnie za dużo jest takich książek ;)

  2. Jaki zbieg okoliczności. Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki i jak na razie szalenie mi się podoba. Ale zobaczymy, co będzie dalej :)

  3. Kontekst PRL-u ciekawy.

    Cóż obecnie są nawet osoby co nie chcą być na Wigilii ani na I czy II świąt u rodziny, tylko wolą gdzieś pojechać.
    Ach! Te czasy się tak zmieniają.

    Pozdrawiam!

  4. Temat ciekawy, a i wydawnictwo wydaje książki, które mi się podobają. Z chęcią sięgnę po ten tytuł. Dzięki za recenzję, bo wcześniej nie wpadłam na ten tytuł.

  5. (z góry przepraszam za nic nie wnoszący spam) Ostatnio jakoś strasznie kiepsko działają mi u Ciebie komentarze – próbowałam dwa dni temu i wczoraj i nic się nie pojawiało stąd teraz kolejna próba, która mam nadzieję zadziała.

  6. Hmm… to chyba nie do końca moja tematyka. A z drugiej strony trochę zaciekawiłaś mnie tymi retrospekcjami i fabułą, bo początkowo myślałam, że to będzie czysty erotyk.

  7. Mam troszeczkę mieszane uczucia. Z jednej strony czasy PRL-u bardzo mnie ciekawią, ale z drugiej… obawiam się, że książka nie do końca jest w moich klimatach, chociaż połączenie seksoholika z dziewicą jest dosyć intrygujące ;)

    • O, nie, nie, nie! Grey’a to ja nienawidzę całym sercem :) Książka pani Braun jest o niebo lepsza i całkiem inna ;)

  8. kurde! zaintrygowałaś mnie tą książką! ;)

    haha, może! albo mu padł, dziś widziałam jakiś obrazek, że książę jechał koniem i mu padł i że teraz musi piechotą iść :D więc będzie trochę później, więc może to to?

Odpowiedz na „~kwiatusiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.