Wyniki konkursu „W śnieżną noc”

W sniezna noc-okladka-miniPo długich konsultacjach z Mikołajem wyłoniliśmy zwycięzcę konkursu. Mam przekazać Wam wszystkim, że każdy list był wyjątkowy i każdy się Mikołajowi podobał. Nawet te z pretensjami, że Was nie odwiedza (na zaś pamiętajcie, że Mikołaj ma już trochę lat i słabe serce. Biedaczek musiał zażyć tabletki na wyrównanie ciśnienia, tak się przejął!)

Zwyciężył list od… Marcepanowej Panienki!
Serdecznie gratuluję i mam nadzieję, że autorka nie będzie miała nic przeciwko, jeśli opublikuję tutaj jej list.

Kochany Święty Mikołaju.
Piszę do Ciebie jak co roku, choć w końcu nie jestem już najmniejsza…
W tym roku starałam się być grzeczna, rzecz jasna nie zawsze mi to wychodziło. Bo czasami kłamałam, mówiłam brzydkie słowa, nie chciało mi się włożyć naczyń do zmywarki, albo nie zawsze miałam ochotę uczyć się do szkoły. Ale jestem już na tyle duża, że wydaje mi się, że w tym całym byciu grzecznym chodzi właściwie o to by być dobrym człowiekiem. Starałam się więc bardzo, bardzo, bardzo. Pomagałam leśnym zwierzętom w czasie mrozów, karmiłam sikorki, brałam udział w zbiórce żywności, pomagałam miejskiemu schronisku – zawsze gdy była okazja dostarczałam im jedzonko i lekarstwa, poza tym właśnie kilka dni temu przeżyłam przygodę w trakcie ratowania ciężarnej kotki, która okazała się być jednak, tak okrąglutkim i brzuchatym jak Ty, panem kotem…
Wracając do głównego tematu, rodzice od zawsze mówili mi że mam skłonności do rozwlekania się nad rzeczami mniej ważnymi, piszę do Ciebie jak co roku list i oczywiście nie mogę pominąć ważnych kwestii. Kochany Mikołaju, powiedz proszę Rudolfowi, żeby w końcu wytarł swoje kopytka gdy wchodzi do domu, co roku to samo, cały dom w odciskach raciczek! Mama zawsze w tym okresie mi to wypomina… Najbardziej brodaty Mikołaju, w tym roku postarałam się z ciasteczkami bardziej niż zwykle. Co roku dawałam Ci pierniczki do mleka, ale w tym roku będzie to herbata i kokosanki. Herbata dlatego, że wciąż pamiętam Twoje zeszłoroczne zażalenia, że w filiżance z mlekiem były kocie włosy, a Marcel i Orion podejrzanie się oblizywali…
Mikołaju, wiem że już się strasznie niecierpliwisz aby dowiedzieć się, co w tym roku Twoja mała Kaja chciałaby dostać pod choinkę. Przyznam szczerze, że nie ma tego zbyt wiele, przede wszystkim chciałabym dostać wieeeeelki wór karmy z łososiem, zestaw samobieżnych uciekających myszek, dziesięć kilo świeżego tuńczyka i duuuuużo kocimiętki dla moich domowych i dworzowych sześciu futerek, dla taty bardzo bym chciała bilet na lot w kosmos, bo tata kocha kosmos, dla Mamy kochany Mikołaju przynieś proszę wędzarnie, bo mama marzy o niej od jakiegoś czasu… No i na koniec dla mnie, rubaszny wąsaczu, proszę, tak bardzo, przynieś mi pod choinkę kubek termiczny, bym nie musiała do szkoły chodzić z prawdziwym kubkiem w koty i z termosem herbaty… I jakieś bardzo bardzo dobre zimowe czytadło, bo odkąd się przeprowadziłam, to popołudniami lubię usiąść przed kominkiem z dobrą książką, których mi ostatnio brakuje… Widziałam ostatnio w księgarni, książkę, napisaną między innymi przez Johna Greena, która mi się spodobała. Wyobraź sobie, że nawet jej tytuł kojarzy się z Tobą i Świętami! „W śnieżną noc”! Czytałam już w internecie o tej książce, i dowiedziałam się mnóstwa ciekawych rzeczy, że jest ona podzielona na kilka części, i każda część jest zupełnie inna, choć wszystkie mają wspólny temat – miłość i święta – czyli to, co takie Kaje jak ja lubią najbardziej!
Mam nadzieję, że w tym roku nie przesadziłam z ilością prezentów, ale bardo bardzo bardzo chciałabym żeby pod choinką było dużo malutkich paczuszek, w końcu na święta przyjeżdża do mnie cała rodzina z dziećmi. Mógłbyś nas kochany Mikołaju odwiedzić, bo mój mały kuzyn Kuba jeszcze nigdy nie widział prawdziwego Mikołaja!
Będę powoli już kończyć, bo mama znów mnie męczy z tą zmywarką. Obiecuję, że do świąt będę już zawsze pomocna i pilna, bardzo chciałabym dostać wszystkie prezenty. Odpiszesz mi tak jak co roku kochany Mikołaju?
Przesyłam buziaki dla Rudolfa, prosto w ten jego czerwony nos! I dla Ciebie dużo cierpliwości przy czytaniu listów i przy roznoszeniu prezentów!

Buziaki od Kai!

34 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.